Internet = Piractwo
W dobie Internetu i ułatwionego dostępu do nielegalnych płyt z muzyką, filmami i grami, coraz głośniej mówi się o prawach autorskich i piractwie. Powstał nawet dział prawa zajmujący się właśnie tą kwestią. Jednakże najczęściej bywa tak, że ustalenia prawne w tym sensie są tylko czysto teoretyczne, nic bowiem praktycznie nie jest robione, by w jakiś szczególny sposób chronić przedmioty będące efektem twórczej pracy artystów. Piractwo było i zapewne w dalszym ciągu jeszcze długo będzie. Zwłaszcza, jeśli nic zasadniczo w tej materii się nie zmieni. Artyści narzekają, policja rozkłada ręce. Bywa bowiem tak, że osoba handlująca nielegalnymi kopiami, jest zazwyczaj wypuszczana na wolność i nie ponosi jakiejkolwiek kary lub tez kara ta jest tylko i wyłącznie symboliczna. Nadal przecież w naszym społeczeństwie istnieje niejako zgoda na kopiowanie i udostępnianie nagrań. Przyzwolenie takie nasiliło się zwłaszcza w momencie łatwego dostępu do Internetu. Ściąganie filmów, nielegalnego oprogramowania, muzyki – wielu nie traktuje tego, jak przestępstwa i właściwie tylko ci, którzy zajmują się tym procederem na większą skalę, mogą się bać. Artyści protestują i próbują wciąż walczyć z łamaniem prawa i ciągłą kradzieżą ich własności. Być może należy w tej kwestii bardziej zawalczyć o prawo autorskie, by jego przepisy były bardziej usystematyzowane oraz respektowane.

Skomentuj